Dowódca armii „Karpaty
„Dowódca armii „Karpaty" generał Fabrycy zamierzał trzymać linię Dunajca, rozumiejąc zresztą całą nierealność tego projektu. Nie miał on wówczas w swym ręku żadnej wielkiej jednostki. Obydwie przydzielone mu dywizje piechoty powinny były osiągnąć gotowość mobilizacyjną dopiero między szóstym a ósmym dniem mob. W ostatniej chwili mobilizacja ich została przyśpieszona, jednak mimo to w dniu 5 września z 24 dywizji piechoty zdołano skoncentrować w Tarnowie zaledwie osiem batalionów; jeden batalion, cała artyleria dywizji i wszystkie jej służby, na skutek trudnej sytuacji na rozbitych liniach kolejowych, zostały skierowane drogą okólną i ugrzęzły gdzieś w rejonie sąsiedniej armii. Z 11 dywizji piechoty, która miała koncentrować się w rejonie Rzeszowa, przybyło do strefy operacyjnej zaledwie parę oderwanych transportów, ale i te zagubiły się gdzieś po drodze i zostały prawdopodobnie przejęte przez sąsiadów. Zadyrygowany z Poznania ośrodek szkolny nie przybył i nic o jego losach nie było wiadomo. Ośrodki szkolne z Przemyśla i Jarosławia nie mogły być podciągnięte z powodu trudności transportowych.
Na odcinek dolnego Dunajca miało jakoby być skierowane południowe ugrupowanie armii „Kraków" w składzie 21 i 6 dywizja piechoty, ale w sztabie generała Fabrycego wiadomo“(1)
| Kapitan Korpowski odsunął >>>>