„— Chodź na posterunek, albo... rozumiesz, to nie kosztuje drogo, jeśli chcesz żyć. Pierścioneczek, bransoletka, wy macie, no
Wyszarpnęłam mu się z rąk, przytrzymał. Grupka ludzi odskakuje do tramwaju, nikt mi nie idzie na pomoc. Co kogo obchodzę! Ten hycel wziął mnie za Żydówkę. Mam brązowe włosy i oczy. Mogę być Żydówką.
— Jak nie jesteś, to należysz do organizacji. Ja was znam panieneczkistudenteczki. Zapłać, wypuszczę. Ja też chcę żyć, Żydóweczko.
—; Ach, ty szujo gestapowska!
Nagle chwyta mnie ktoś od tyłu. Szarpnęłam się i wiem, że to już nie zda się na nic. Gestapowiec, stu gestapowców, gubernator Frank, Fischer, cała armia hitlerowska trzyma mnie, już stąd się nie wyrwę. Przytomnieję, bo uścisk zmalał i między mną a policjantem staje jakiś człowiek.
— To moja znajoma. Czego pan chce Potrzebny dowód
Policjant zapada się pod ziemię. Teraz słyszę ostry gwizd i wrzaskliwy głos gazeciarza „łapać hycla!" Nie widać granatowego munduru, wmieszał się tak szybko w ludzi, w tramwaje, że przez parę sekund wydaje mi się to wszystko gorączkowym snem.
— Co on chciał od pani
— Wziął mnie za Żydówkę.
— Tak... Jeszcze i to...
Człowiek, który mnie wyratował jest kontrolerem warszawskich tramwajów. Starszy, siwawy, spotykam go często na mojej ulicy, ale nic o nim nie wiem. Już wskoczył na pomost, machnął ręką, jakby chciał powiedzieć, że taka przygoda nie jest ważna.“(12)
<<<< Zmniejsza się zarazem
| - Macy był tym zaciekawiony >>>>
Calvin Klein Euphoria |Multilotek |taniesoczewkikontaktowe