„— Macy był tym zaciekawiony i popatrzył na to, co trzymał. Zrozumiał w sekundę. Nawet Rhona nie miała żadnych wątpliwości. Włoski tu i ówdzie poplamione były krwią, woskiem i szarą masą. Przez chwilę panowało absolutne milczenie. Wreszcie Macy przemówił
„Boże — o mój Boże! Ledwo uszedłem śmierci".
Rhona wybuchła płaczem. Tylko Thring zachował milczenie. I to był jego wielki błąd. Mimo wyczerpania, milczenie Thringa zastanowiło Macy. Spojrzał na Rhonę i na Thringa. Thring spuścił oczy. Wszystko stało się jasne. Macy z przekleństwem rzucił zgniecionego robaka prosto w twarz Thringa. Po czym opadł na krzesło i począł szlochać.
Warwick znów zamilkł. Myślałem, że może nic już więcej nie powie. Przyznaję, że to co słyszałem wystarczyło, ale czułem, że jest jeszcze epilog.
—I to wszystko — zapytałem. Warwick zaprzeczył.
—Prawie wszystko — powiedział. — Rhona przestała płakać. Nie miała odwagi pocieszać Macy. Bez przerwy patrzyła na Thringa, który podniósłszy skórka począł go oglądać. Wyciągnął z kieszeni lupę, którą codziennie używał do badania chorób liści niektórych roślin. Rhona zauważyła, że twarz Thringa nabrała wyrazu głębokiego zadowolenia. Thring odezwał się po raz pierwszy.“(13)
sale weselne Częstochowa |Gry Internetowe |Vision