Multilotek |sloneczny.betlive.pl |Vision
trendy.wydarzenia4us.com

„0 tę samą rzecz, o to, że księdzu proboszczowi niekiedy brakło w płucach powietrza, dławi się — i już. Niekoniecznie od choroby, niekoniecznie — zawołał do słuchającej
1 jakby poruszającej uszami majorowej. Szło więc wtedy na werandzie raczej o co innego, i Wachicka wiedziała, o co mianowicie. Poderwała się nagle i weszła do pokoi. Rozległo się w głębi stuknięcie drzwi coś przesuwano, otwierano i wreszcie wróciła, dźwigając wielkie tekturowe pudło. Była to ni mniej ni więcej, tylko jej apteczka domowa. Jęła wyjmować i ustawiać na stole flaszeczki, słoiki i tubki z pastylkami. Widać znała się na lekarstwach uspokajających. Były tu bromy, waleriany, różne luminale, wszelakie preparaty Mercka lub inne zagraniczne tynktury. — Może to... a może to — zapytywała się, przebierając palcami flaszeczki i pigułki. W końcu wybrała coś i nalawszy z imbryczka zimnej herbaty do filiżanki, dała księdzu, by popił jakiś proszek. — To... to chyba pomoże — powiedziała — niech ksiądz proboszcz to wypije, dobrze
— A czy ksiądz wtedy źle się czuł — spytała majorowa Lasiborska, chciwie słuchając, a zarazem nie wiedzieć czemu coraz to zerkając na ścianę tam Chrystus w błękitach i bieli wciąż dopływał do jakiegoś brzegu. Firankisieci łopotały w oknach.“(3)


Strony WWW Katowice |sklep dla dzieci |catering warszawa